niedziela, 30 października 2016

Modowa Mapa Mediolanu/Milan Fashion Map: Libreria dello specttacolo


PL Jednym z moich ulubionych miejsc w Mediolanie jest Bar Magenta - w centrum, ale nieco na uboczu, przez co nie zagląda tu chmara turystów, choć zawsze jest żywo, zwłaszcza w porze aperitivo i słynnych happy hours. Co zabawne, dopiero niedawno odkryłam, że tuż za rogiem jest księgarnia całkowicie poświęcona tematyce kina, teatru i opery! Tak, takie książkowe sklepy istnieją, mają duszę i przyjemnie się tam buszuje wśród regałów. To fantastyczne miejsce sprawiło, że ta okolica jest jedną z najczęściej przeze mnie odwiedzanych.

Już same witryny ,,Libreria dello Specttacolo" przyciągają wzrok: biografie wielkich gwiazd, stare wydawnictwa spektakli, liczne vademecum teatralne.W środku jest jeszcze lepiej - plakaty, mnóstwo magazynów kinowych, roczniki, miesięcznik, jeszcze więcej książek oraz.. pudła ze scenariuszami oper i sztuk teatralnych a nawet nuty!

Zazwyczaj nanosząc punkty na blogową MMM skupiałam się na opisie przede wszystkim miejsca, swój strój przedstawiając tylko za pomocą zdjęć. Tym razem postanowiłam poświęcić mu parę słów; moda na ulicach Mediolanu wbrew pozorom nie jest tak różnorodna i ekstrawagancka, jakby się mogło wydawać, ale o tym kiedy indziej, Mimo, że wygoda miejskiego życia powinna zobowiązywać do biegania w płaskich, wygodnych butach, ja jednak wiernie trzymam się swoich upodobań i częściej wybieram szpilki. Można też zawsze pójść ze sobą na kompromis, wziąć trochę większą torbę i do niej wrzucić buty na zmianę. Do dziś pamiętam jak w Nowym Jorku, niemal każda dziewczyna, niezależnie czy w sukience, czy eleganckiej garsonce w swojej porze lunchu biegała w...sneakersach, zmieniając je później pod biurkiem w pracy na stosowniejsze obcasy. Ja jednak wolę, zwłaszcza do spódnic, i o tak wymagającym kroju jak tulipan wybierać szpilki, ewentualnie lekkie, kobiece balerinki. W tej wersji, moje kokardki powędrowały na tył, bowiem do szpilek dobrałam ozdobne skarpetki, które można znaleźć w najnowszej kolekcji Calzedonii - lub w wersji bardziej ekonomicznej czy "zrób to sam" do bawełnianych skarpetek doszyć kokardki zrobione z kupionej w pasmanterii satynowej wstążki. Wiem, że dla wielu osób zestaw szpilki+skarpetki to wciąż ryzykowny zabieg, ale hej! Jesteśmy w Mediolanie!


EN One of my favorite places in Milan is Bar Magenta - in the city center, but slightly off the beaten track, which is not visited by a swarm of tourists, yet it is always live, especially during the famous aperitivo and happy hours. Ironically, only recently I have discovered that just around the corner is a bookstore, completely dedicated to the cinema, theater, and opera! Yes, that bookstores do exist, they have a soul and you will feel here great, raiding among the numerous shelves. This fantastic place made this whole area even more attractive to me.

Even before you come inside, you're eyes are caught by richly exposed shop window with biographies of great stars, old publishing, numerous theatrical handbooks. Inside is even better - posters, lots of magazines about cinema, yearbooks, monthly issued magazines and even more books, also boxes with scenarios of operas and plays, screenplays and music sheets!

Normally, while setting points on a Milan Fashion Map I intently focus only on places I am describing, and my outfits presenting only with images. This time I decided to add a few words; Milanese fashion is not so diverse and extravagant as it might seem, but maybe more about some other time. Although the convenience of city life should oblige you to run in the flat, comfortable shoes, I faithfully stick to my taste and I often choose high heels. Yes, you can always compromise, take a bit bigger bag and take them with you. I still remember when I was in New York, that almost every girl, during her lunchtime, whether in dress or elegant suit was wearing sneakers, changing them later on under her desk at work for a more appropriate pair of heels. I, however, prefer heels, especially to skirts with such demanding cut as tulip one, or delicate ballet flats. In this version, my cute bows went to the back, because I match my shoes with fancy socks that can be found in the latest collection of Calzedonia. If you prefer more economical /"do it yourself" solution, you can always sew a bow made from satin ribbons on cotton socks. I know that for many people the set “high heels + socks” is still a risky choice, but hey! We are in Milan!


















2 komentarze:

  1. Fajny post. Ja nie przepadam za Mediolanem, ale też lubię odkrywać ciekawe sklepy w różnych miejscach. Także księgarnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Najważniejsze, że znalazłaś coś dla siebie ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 lacinemoda , Blogger