niedziela, 24 grudnia 2017

Best Retro Christmas Movies

Best Retro Christmas Movies

PL Nie, prawdopodobnie nie istnieje lepszy film świąteczny niż  ,,To własnie miłość", ta wielowątkowa historia już od ponad dekady nieustannie podbija serca widzów na całym świecie. Są jednak takie filmy, które choć trochę zapomniane, mogą śmiało stawać w konkury z tą brytyjską produkcją. Oto subiektywna lista pięciu najlepszych świątecznych filmów retro.

EN No, probably there is no better Christmas movie than "Love Actually". This multi-threaded story has been incessantly wining viewer's hearts all over the world for almost two decades now. However, there are some films though forgotten, can boldly compete with this British production Here is a subjective list of the five best Christmas retro films.

1. It Happened on Fifth Avenue (1947)

Lekka komedia rozgrywając się w luksusowej posiadłości przy tytułowej nowojorskiej Piątej Alei. Ten czarno-biały film przywraca wiarę w ludzka dobroć, delikatnie krytykuje niepisany podział  społeczeństwa na klasy i momentami przywodzi na myśl klimat kina niemego. 

A light comedy set in a luxurious mansion at New York's most famous Fifth Avenue. This black and white film is a great reminder of human kindness, gently criticizes the social classes' differences and even evokes the atmosphere of silent cinema.



2. Spotkajmy się w St. Louis/ Meet Me in St.Louis (1944)

Pamiętacie ta scenę z ,,Seksie w Wielkim Mieście" gdy Carrie Bradshaw samotnie spędza  Wigilie Bożego Narodzenia? Z kubkiem nudli w ręce ogląda właśnie ten film. Jest to jeden z najgłośniejszych tytułów z Judy Garland w roli głównej. Co więcej, to na jego potrzeby powstała jedna z najpiękniejszych świątecznych piosenek świata. ,,Have Yourself a Merry Little Christmas" wzrusza mnie za każdym razem, czy śpiewana przez Judy, Franka Sinatre czy Michaela Bublé. 

Do you remember the scene from "Sex and the City" when Carrie Bradshaw spends Christmas Eve alone? With this cup of noodles, she is watching this great performance of Judy Garland. What's more, it involves one of the most beautiful Christmas songs, created especially for the purpose of this film. "Have Yourself a Merry Little Christmas" touches me every time, whether it's sung by Judy, Frank Sinatra or Michael Bublé.



3. Gospoda Świąteczna/ Holiday Inn (1942)


Świąteczny musical w klimacie komedii romantycznej opowiadający o trójkącie miłosnym pomiędzy członkami tercetu taneczno-wokalnego. Dwóch mężczyzn walczy o serce ślicznej Lili. Uroczy, klasyczny film, pamiętający czasy dżentelmeństwa i stopy Freda Astaire'a. No i to oscarowe wykonie ,,White Christmas" przez Binga Crosby'ego! Crème de la crème zimowej aury.

A Christmas musical in the style of a romantic comedy about a love triangle between the members of the dance-vocal trio. Two men fight for the heart of the beautiful Lila. A charming, classic film, which remembers the gentlemen era and Fred Astaire's feet. Let's not forget the Oscar-winning performance of "White Christmas" by Bing Crosby! Crème de la crème of the winter aura.



4. Holiday Affair (1949)

Troche świątecznego cliché. Nieco cukierkowe love story, z dość przewidywalną acz cieplą fabula i nieco dramatycznymi momentami. Mocną stroną filmu jest świetna obsada aktorska.

A little Christmassy cliché. A classic love story, with quite predictable but cozy plot and yet some dramatic moments. The strong point of the movie is undoubtedly a great cast of actors.





5. A Charlie Brown Christmas (1965)

Mój ukochany Snoopy i cały gang Fistaszków w świątecznej odsłonie. Razem z Charliem Brownem poszukują prawdziwego znaczenia Bożego Narodzenia. 

My true love Snoopy and the whole Peanuts gang in Holiday TV special. Together with Charlie Brown, they are searching for the true meaning of Christmas. 



piątek, 15 grudnia 2017

Valencia - mały Paryż na wybrzeżu Hiszpanii

Valencia - mały Paryż na wybrzeżu Hiszpanii

PL Nie ma wieży Eiffela lecz są palmy, nie ma La Défense lecz jest Ciudad de las Artes y las Ciencias - choć wydawałoby się, że Paryż i Walencja są skrajnie różnymi miastami, odnalazłam w nich wiele cech wspólnych.
Nie są to moje pierwsze odwiedziny w Walencji i muszę przyznać że za każdym razem to miejsce podoba mi się coraz bardziej. Może nie ma energii typowej dla dynamicznej, europejskiej metropolii jednak jest w tym mieście coś co przywodzi na myśl gwar mediolańskich czy paryskich ulic. Podobnie jak w Paryżu można znaleźć tutaj urocze kawiarnie czy jak Mediolanie bez problemu kupić najświeższy numer Vogue'a albo prażone kasztany. Architektura miasta absolutnie zachwyci każdego entuzjastę miejskiej, eleganckiej zabudowy. Podobnie jak w Paryżu zauważymy tutaj wielkie piękne monumentalne mosty, z ta różnicą że pod nimi będziemy obserwować ciągnący się przez całe miasto park, ponieważ przed laty mieszkańcy Walencji dosłownie zmienili bieg rzeki. Walencja nie jest kosmopolitycznym miastem, jednakże zdaje się być na tle innych hiszpańskich miast jak choćby np. Sevilli, w której miałam przyjemność mieszkać przez parę miesięcy, wypadać dość interesująco. Sevilla, czwarte pod względem wielkości miasto Hiszpanii (zaraz po Walencji) jest bardziej turystyczna aniżeli przemysłowa oraz ma w sobie ten niepowtarzalny andaluzyjski temperament, którego próżno szukać w Walencji. Jest małym, uroczym miastem, ładną pocztówką z Hiszpanii. Walencja ma w sobie pierwiastek urbanistycznego powiewu, europejski eklektyzm. Jest syntezą paryskiego szyku, nadmorskiego kurortu oraz południowego luzu. 
Czy może być moim ulubionym hiszpański miastem? Kto wie, przede mną wciąż jeszcze Barcelona.

EN There is no Eiffel Tower, but there are palms, there is no La Défense, but there are Ciudad de las Artes y las Ciencias - although Paris and Valencia seem to be extremely different cities, I have found many common features in them.
Frankly, it's not my first visits to Valencia and I must admit that every time I go there I like this place even more. Maybe it doesn't have that kind of energy typical for a dynamic European metropolis but there is something about this city that brings to mind the buzz of Milan or Paris streets. As in Paris, you can find some charming cafes, or like in Milan, you can easily buy the latest Vogue or roasted chestnuts right on the street. The architecture of the city will absolutely delight every enthusiast of urban, elegant buildings. Just like in Paris, we can see here beautiful,  monumental bridges, with the difference that under them there is a sprawling expanse of Turia Park because many years ago the inhabitants of Valencia literally changed the river's course. Valencia is not a cosmopolitan city, however, in the comparison to other Spanish cities, such as Seville, where I had the pleasure to live for a few months, it comes off quite interestingly. Seville, the fourth largest city in Spain (just after Valencia) is more tourist than industrial and has this unique Andalusian pep, which is in vain to find in Valencia. It is a small, charming city, a nice postcard from Spain whereas Valencia has the element of urban breeze and European eclecticism. It is a synthesis of Parisian style, seaside resort, and southern ease.
Can it be my favorite Spanish city? Who knows, Barcelona is still ahead of me. 















piątek, 20 października 2017

O stylu słów kilka/ Does the coat make the man?

O stylu słów kilka/ Does the coat make the man?

 
PL Dziś zamieszczam mały look z jeansami w roli głównej, który jest pretekstem do przedstawienia pewnej myśli, która ostatnio wpadła mi do głowy. Za przykład weźmy własnie te jeansy. Wiem, jak rożne są opinie na ich temat, zwłaszcza tych o luźniejszym kroju, w męskim stylu czy z dziurami. Wiem jak przez parę spodni, garsonkę czy kolorowe włosy można zostać zaszufladkowanym. Osobiście uważam, że takie generalizacje są największym wrogiem kreowania własnego stylu, zwłaszcza w naszym kraju gdzie wciąż tak nieśmiało podchodzimy do eksperymentowania z ubiorem. Siła indywidualnego stylu polega na odzwierciedleniu swojej osobowości znacznie częściej niż nam się wydaje. Nie bez przyczyny stare porzekadło, ,,Jak Cie widzą tak Cie piszą"funkcjonuje po dziś dzień. Co więcej, wcale nie rozchodzi się o niewyprasowaną koszulę czy poplamioną sukienkę. Niezależnie od naszej woli ubiór stanowi integralną część naszej osobowości, tak jak kiedyś świadczył o statusie społecznym czy zasobności portfela. Mówi o nas, zanim nawet otworzymy usta. 
A gdzie w tym wszystkim jest moda?  
Cóż, jest ona tylko jednym z licznych narzędzi, współtworzącym styl. Sezonowe trendy, szafa mamy czy filmowe inspiracje stanowią elementy tej codziennej układanki i wysyłają komunikat na temat naszego charakteru, smaku czy nawet nastroju.

Może nie szata zdobi człowieka, ale na pewno dużo o nim mówi.


EN Today a small look starring flare jeans. I know how different opinions are about them, especially those with looser cut, boyfriend style or with a bunch of irregular holes. I know how through a pair of pants, an extravagant dress or uncommonly colored hair one can be pigeonholed. Personally, I think such generalizations are the greatest enemy when it comes to creating a style of our own, especially in Poland, where we are still too shy about experimenting with clothes. The power of individual style is reflected in our personality more often than we even think. Not without reason, the old saying, "Fine feathers make fine birds", still works. Regardless of our opinion on that subject, the clothes are an integral part of the personality in the same way as they used to determine one’s social status or wealth. The style speaks of us before we even open our mouth.
But where is the fashion in all this?
Well, it's just one of the many tools that create the style. Seasonal trends, mom’s vintage closet or movie inspirations are the elements of this everyday puzzle and inform about our character, taste or even mood.

Maybe the coat doesn’t make the man, but for sure it tells a lot about him.

IT Oggi ho messo un piccolo look con i jeans nel ruolo principale. So come sono diverse le opinioni su di loro, specialmente quelle con stile più rilassato, stile maschile o con buchi. So come attraverso un paio di pantaloni, una valigia o capelli colorati possono essere incasellati. Personalmente, penso che tali generalizzazioni siano il più grande nemico della creazione di uno stile tutto nostro, specialmente in Polonia, dove abbiamo ancora così timidi nello sperimentare con i vestiti. Il potere dello stile individuale si riflette nella nostra personalità più spesso di quanto pensiamo. Non senza ragione en Polonia ancora funziona il vecchio detto: "Come vedi che scrivi". Non si tratta di una camicia intransigente o di un vestito macchiato. Indipendentemente dalla nostra volontà, l'abito è parte integrante della nostra personalità, come una volta riguardava lo status sociale o la ricchezza del portafoglio. Parla di noi prima ancora di aprire le nostre bocche.
E dov'è la moda in tutto questo?
Bene, è solo uno dei tanti strumenti che compongono lo stile. Tendenze stagionali, la guardaroba di mamma, ispirazioni al cinema sono gli elementi di questo puzzle quotidiano e inviano un messaggio sul nostro personaggio, gusto o persino umore.

Forse non è una veste che abbellisce un uomo, ma ne sta sicuramente parlando.





 



Jeans (+) People
Tunika/Tunic/Tunica  No name
Buty/Shoes/Zapatos Rylko
Torebka/Bag/Borsa  Sisley
PIERŚCIONKI/Rings/Anelli  Iam
Bransoletka/Bracelet/Braccialetto W.Kruk 

piątek, 15 września 2017

GOLDEN SEASON, GOLDEN TOWER

GOLDEN SEASON, GOLDEN TOWER

PL Mieszkając w nowym miejscu podczas procesu poznawczego zachodzi wiele ciekawych zjawisk począwszy od celowego gubienia się w urokliwych uliczkach, odkrywania ulubionych miejsc, a skończywszy na zgubieniu się w miejscach, w których zgubić się nie chcieliśmy. Ja najbardziej lubię drugi aspekt odnajdywania się w nowej przestrzeni - znajdywanie ulubionych miejsc, zwłaszcza gdy dzieje się to przypadkiem. Do dziś wspominam ulubioną kawiarnie w Mediolanie, która klimatem przypominała tą opisywaną przez Trumana Capote w ,,Śniadaniu u Tiffany'ego"; wcale nie była popularna czy najpiękniejsza, większość starszych panów przychodziła tam rozmawiać o sporcie, studenci wpadali po croissanty i szybko sączyli swoje espresso przy barze, ale ja uwielbiałam to miejsce i tamtejsze cappuccino. Po prostu, dla mnie miała to "coś". I chyba właśnie o to w tym chodzi, nie zawsze jesteśmy w stanie precyzyjnie uzasadnić nasze upodobanie, wtedy wiemy że jest to szczere i nie narzucone przez trendy i przewodniki. Byłam ciekawa jak sprawy potoczą się w Sewilli i do których miejsc będę wracała częściej. Zaskakująco (lub nie) jednym z takich miejsc okazała się okolica Złotej Wieży, chyba najsłynniejszego zabytku stolicy Andaluzji. Położona zaraz nad brzegiem rzeki zwłaszcza w czasie zachodu słońca prezentuje się okazale i to właśnie o tej porze zobaczyłam ją po raz pierwszy. Również nocą stanowi ciekawy element krajobrazu i jest swoistym hotspotem na odbywające się tam liczne bottellónes. Tinto nigdzie nie smakuje lepiej!


EN Living in a new place always entails many captivating occurrences; starting off deliberately throwing yourself into the experience of getting lost in some narrow streets, discovering your favorite places or simply ending up in places where you never wanted to. I absolutely love the second aspect, meaning, finding your favorite spots, especially when it happens by chance. I still remember my favorite café in Milan, which reminded me of Truman Capote's "Breakfast at Tiffany's", it was not popular nor beautiful, most of the signiori came to talk about sports, the students were coming for the brioches and espresso quickly sipped at the bar counter, but I loved this place and its cappuccino. For me, that bar has some elusive quality. That is the beauty of discovering the favorite spots, you can't always tell exactly why you love the particular place, you just keep coming back and enjoying it every single time. Before I came to Seville I was curious whether this time I will find mine too. Surprisingly (or not) one of such places turned out to be the area near the Golden Tower, probably the most famous landmark of the capital of Andalusia. Located right at the riverside, it looks the most spectacular during the sunset and that's how I first saw it. What's more, at night it becomes kind of hotspot for the numerous bottellónes. Tinto nowhere tastes better!


IT Durante il processo cognitivo mentre vivere in un nuovo luogo, ci sono molti fenomeni interessanti che vanno dal perdere deliberatamente in strade affascinanti, scoprire i tuoi luoghi preferiti o termina con perdersi in luoghi in cui non volevamo perdersi. Mi piace molto il secondo aspetto di trovarti in un nuovo spazio - trovare i tuoi posti preferiti, specialmente quando questo accade per caso. Ricordo sempre i miei caffè preferiti a Milano, che assomigliava l'atmosfera descritta da Truman Capote ,,Colazione da Tiffany", non era popolare o la più bella, la maggior parte degli signiori è venuto a parlare di sport, gli studenti hanno incontrato brioche e rapidamente sorseggiò il loro espresso al bar, ma io amavo quel posto e il cappuccino lì. Semplicemente per me questo posto aveva una caratteristica sfuggente. Sono stato curioso di cosa accadrà a Siviglia e quali luoghi ritornerò più spesso. Sorprendentemente (o no) uno di questi luoghi si è rivelato essere la Torre d'Oro, probabilmente il monumento più famoso della capitale dell'Andalusia. Situato proprio sulle rive del fiume, soprattutto al tramonto sembra più spettacolare impressionante. Quello che è interessante, è stato in questo momento che l'ho vista per la prima volta.Anche di notte è un elemento interessante del paesaggio ed è una sorta di punto di forza per le numerose bottellónes lì. Qui il tinto gusti meglio!







SHIRT/CAMCIA/KOSZULA SFERA
PANTS/PANTALONI/SPODNIE MANGO
BELT/CINGHIA/PASEK MY MOM'S/DI MI MAMMA/PODKRADZIONY MAMIE
WATCH/GUARDARE/ZEGAREK GINO ROSSI
EARRINGS/ORECCHINI/KOLCZYKI W.KRUK
SUNGLASSES/OCCHIALI DA SOLE/OKULARY H&M

Photo Credit: Michael Morritt

czwartek, 7 września 2017

Livin' la vida sevillana

Livin' la vida sevillana

PL Choć to nie post filmowy, to lokalizacja iście kinowa! Jednym z najpiękniejszych miejsc w Sewilli jest Plac Hiszpański i przylegający do niego ogród Marii Luisy. Choć to miejsce zabytkowe, wiele osób kojarzy je przede wszystkim z filmem Gwiezdne Wojny II, a niektórzy koneserzy kina i z filmem Lawrence z Arabii. Ja osobiście pamiętam teledysk do utworu Something Got Me Started zespołu Simply Red, który częściowo został zrealizowany właśnie na Placu Hiszpańskim. Miejsce obowiązkowe do zobaczenia w Sewilli. 

EN Although it's not a post dedicated to films, it surely has cinematic motif! Namely, the location. One of the most beautiful places in Seville is undoubtedly the Spain Square and its Maria Luisa Garden. This is a historical place, however, many people associate it rather with the Star Wars II movie, and some film geeks will also remember it from Lawrence of Arabia. I personally remember the music video for the song Something Got Me Started by Simply Red, which was partially done in this very location. A place to see in Seville.

IT Anche se non è un post di film, ha un motivo cinematografico! Uno dei luoghi più belli di Siviglia è la Piazza Spagnola e l'adiacente Giardino di Maria Luisa. Anche se questo luogo storico, molte persone lo associano principalmente al film Guerre Stellari II e ad alcuni intenditori di film al film Lawrence d'Arabia. Personalmente, io ricordo il video musicale per la canzone Something Got Me Started di Simply Red, che è stato parzialmente completato in Piazza Spagnola. Certamente, un luogo da vedere a Siviglia! 

















Copyright © 2016 lacinemoda , Blogger