piątek, 28 kwietnia 2017

BEY VIBE

BEY VIBE

PL Niezależnie od nastroju, dżinsy nigdy nie są złym pomysłem. Czasem potrafię się na nie skusić choć w szafie mam zaledwie kilka par (zazwyczaj przegrywają z sukienkami). Najczęściej zestawiam je z butami na wysokim obcasie. Tutaj wybrałam te zapinane w okół kostki, gdyż idealnie pasują do tej niestandardowej długości nogawki. Pomimo że ciemne i na masywnym słupku, lekkości dodają im delikatne, kwiatowe hafty. Koszulka została wykonana przeze mnie za pomocą prasy termicznej i umieściłam na niej tytuł jednej z ulubionych piosenek Beyoncé. Jak na prawdziwą fankę przystało!


EN Regardless of the mood, jeans are never a bad idea. I only have few pairs but from time to time I decide to put them on (they usually lose to dresses). I love to put them together with  high heels. This time I chose shoes with ankle straps because they fit perfectly with this ankle-length. cut. Although they are chunky heel platforms they look pretty delicate with the floral embroidery. The shirt is my own project made with the heat press. I placed the title of one of my favorite Beyoncé songs on it, like a true fan!












JEANS  ZARA
BELT/PASEK  OVS
T-SHIRT  HANDMADE, MY DESIGN
HEELS/OBCASY  MISSGUIDED



poniedziałek, 24 kwietnia 2017

THE LONGEST WEEK: NOWOJORSKA SATYRA NA ZWIĄZKI

THE LONGEST WEEK: NOWOJORSKA SATYRA NA ZWIĄZKI

PL ,,Miłość jest jak komunizm -piękny pomysł ale nierealny", take słowa można usłyszeć podczas narracji filmu. Reżyser przywołuje tę analogię sugerując, że tak jak w przypadku  ustroju politycznego jak i miłości, oba założenia są zgoła utopijne. Koncepcję próbuje zamknąć w tytułowym "długim tygodniu", którego kolejno Poniedziałek, Wtorek czy Środa to nie tyle dni tygodnia co etapy związku . Choć leniwy jazz czy Nowy Jork mogą nasunąć skojarzenie z Allenowskimi produkcjami  twórca jest dla swoich postaci bardziej łaskawy. Całość to dosyć przyjemna dla oka historia trójkąta miłosnego, w który to uwikłani są dwaj nieco neurotycznymi przedstawiciele nowojorskiej elity oraz koneserka literatury wiktoriańskiej. Mężczyznom, w tych rolach obsadzeni Jason Bateman oraz Billy Crudup oraz ich filmowej partnerce Olivii Wilde, nie można odmówić uroku. Pomimo że, Crudup ma rolę drugoplanową, jego francuski szyk połączony z amerykańskim luzem tworzą uwodzicielską  mieszankę, która wygrywa z poprawnie odegranym zepsuciem i neurozą Batemana. Przyjemną niespodzianką była pojawiająca się epizodycznie na ekranie Laura Clery, której fanką jestem jeśli chodzi o jej internetową działalność i daily vloga.


Mocną stroną filmu są piękne, przemyślane kadry, wyglądające jak pocztówki uwieczniające nowojorski, kawiarniany styl życia, leniwie upływający na czytaniu książek, spacerowaniu po Central Parku oraz na naprzemiennym piciu Toma Collinsa i aromatycznej kawy.
Film nie do końca jawi się jako realna historia, lecz zakładając, że jest to raczej przyjemna satyra na przyjaźnie i związki, nie wypada blado na tle innych filmów tego gatunku. Ciężko jest się utożsamić z bohaterami, nawet którzy są po to by budzić sympatię widza. Niemniej jednak przyjemnie ogląda się filmowego Conrada i Beatrice przemierzających Vespą manhattańskie ulice czy tańczących w klimatycznym klubie. Warty obejrzenia podczas spokojnego wieczoru, lub jak w moim przypadku - podczas dłużącej się podróży pociągiem.



Wyjątkowo przypadł mi do gustu styl głównej bohaterki. Jej postać to modelka edytorialowa, czytająca wiktoriański pisarzy od sióstr Brontë po Kiplinga, mająca dość powściągliwe usposobienie spowodowane uczęszczaniem do szkoły gdzie obowiązywała sztywna etykieta. Jej styl jest utrzymany w stonowanej kolorystyce, elegancki, kojarzący się ze stylem pensjonarskim, jednak przełamany np. ciekawym ponczo czy ciężkimi botkami. Wyjątkowym dodatkiem jest niewątpliwie bardzo charakterystyczny makijaż; utrzymany w ciepłej tonacji, z mocną klasyczną kreską i neutralnym odcieniem szminki. Całość dopełniają miękkie loki lub proste, romantyczne upięcia. Wszystko razem stanowi spójny, dość bezpieczny wizerunek pasujacy do kobiet w każdym wieku.




EN "Love was just like communism. It was a great idea but never quite worked out." those words can be heard during the movie's narrative. The director invokes this analogy, suggesting that both the political system and love are nothing more but Utopian dream. He closes that dream in the eponymous "longest week", where Monday or Thursday are not just the days of the week but the stages of one's relationship. Although lazy jazz or New York can bring an association with Woody Allen's productions, the creator is more gracious for his characters. It is a pretty pleasant story of a love triangle, involving two somewhat neurotic New York elite representatives and a connoisseur of Victorian literature. The men, starring Jason Bateman and Billy Crudup and their film partner Olivia Wilde can not be denied the charm. Although Crudup has a supporting role, his French chic combined with American loose create a seductive blend that wins with properly played Bateman's pampering and neurosis. A pleasant surprise was the episodic appearance of Laura Clery who I'm a fan of. She is more know from her comic, online activities and daily vlogs (please, bring them back!)


The strong points of the film are beautiful, thought-out film frames looking like postcards that capture New York's cafes lifestyle including lazy reading books, walking through Central Park, drinking Tom Collins and aromatic coffee.
The film does not quite appear to be a real story, but assuming it is a rather pleasant satire on friendship and relationships, it doesn't  films of its look bad in the comparison with other films of this genre. It is difficult to identify with the characters, even those who are meant to awaken the viewer's sympathy. Nevertheless, it is pleasing to see Conrad and Beatrice riding a Vespa on the streets of Manhattan or dancing in a nice club. Worth seeing during a quiet evening, or as in my case - during a long journey by train.



I admire the style of Beatrice. She is an editorial model, who enjoys Victorian writers from the Brontë sisters to Kipling. She is quite square-toes due to her attending to a rather strict etiquette school. Her style is maintained in subdued colors, elegant, associated with the style peter pan collar styled blouses and dresses, but broken by interesting poncho or boots. The unique addition is undoubtedly a very distinctive makeup; done in warm tones, with a strong classic cat eye and neutral shade of lipstick. She usually has soft curls or plain, romantic hairbuns. All together forms a coherent, safe style which can suit every woman, regardless of the age. 





















COAT PŁASZCZ  MOHITO
PONCHO  bought in a local boutique in Paris
STOCKINGS RAJSTOPY  GATTA
BOOTS BOTKI  RYŁKO

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

WIOSENNY COLOR BLOCK/ SPRING COLOR BLOCK

WIOSENNY COLOR BLOCK/ SPRING COLOR BLOCK

 PL Wyczekana wiosna w końcu dotarła do kraju, i nic nie zdaje się już przywrócić marcowej pluchy. Sezon na szpilki oficjalnie rozpoczęty! Obok lekkich balerinek w stylu francuskim, szpilki to mój ulubiony rodzaj obuwia. Noszę je naprawdę często, również na co dzień ponieważ umiejętnie maskują dość niski wzrost i niezależnie od wybranej garderoby zawsze prezentują się wspaniale. Podbijają wygląd nawet gdy mamy na sobie prosty, bawełniany T-shirt i jeansy czy materiałowe spodnie. Tym razem postawiłam na luźny look, z wykorzystaniem lekkiej narzutki która pod zimową kurtką nie prezentowałaby się najlepiej, a tutaj razem z zamszowym topem i aksamitnymi spodniami w kolorze ostrego różu tworzy dosyć casulowy Color Block. Fiołkowe szpilki dodają całości odrobinę elegancji. Zestaw jest dość uniwersalny ponieważ bez problemu można zamienić obcasy na białe trampki lub sneakersy.


EN Spring has finally arrived, and nothing seems to bring back the March slob. Season for high heels has officially begun! Apart form French-style ballet flats, heels are my favorite kind of shoes. I wear them really often, on the daily basis because they skillfully mask my quite low height and regardless of the wardrobe I choose, they always look great. They even look good while wearing simple cotton T-shirt and jeans or pants. This time I decided on a loose look, using a lightweight cape which under the winter jacket would not suit well, here however, together with a suede top and silky trousers in the color of sharp pink creates a pretty Color Block. The violet high heels add a touch of elegance. The outfit is quite versatile because you can easily replace the heels with white trainers or sneakers.










TOP   MOHITO
CAPE/NARZUTKA   SOPHIELINE
PANTS/SPODNIE   BERSHKA
HEELS/SZPILKI   DEEZEE
TOREBKA  H&M
EARRINGS/KOLCZYKI   APART
DOUBLE NECKLES/PODWÓJNY NASZYJNIK   SINSAY
NAME NECKLES/NASZYJNIK IMIENNY   NASZYJNIKIMIE.PL
Copyright © 2016 lacinemoda , Blogger