poniedziałek, 24 kwietnia 2017

THE LONGEST WEEK: NOWOJORSKA SATYRA NA ZWIĄZKI


PL ,,Miłość jest jak komunizm -piękny pomysł ale nierealny", take słowa można usłyszeć podczas narracji filmu. Reżyser przywołuje tę analogię sugerując, że tak jak w przypadku  ustroju politycznego jak i miłości, oba założenia są zgoła utopijne. Koncepcję próbuje zamknąć w tytułowym "długim tygodniu", którego kolejno Poniedziałek, Wtorek czy Środa to nie tyle dni tygodnia co etapy związku . Choć leniwy jazz czy Nowy Jork mogą nasunąć skojarzenie z Allenowskimi produkcjami  twórca jest dla swoich postaci bardziej łaskawy. Całość to dosyć przyjemna dla oka historia trójkąta miłosnego, w który to uwikłani są dwaj nieco neurotycznymi przedstawiciele nowojorskiej elity oraz koneserka literatury wiktoriańskiej. Mężczyznom, w tych rolach obsadzeni Jason Bateman oraz Billy Crudup oraz ich filmowej partnerce Olivii Wilde, nie można odmówić uroku. Pomimo że, Crudup ma rolę drugoplanową, jego francuski szyk połączony z amerykańskim luzem tworzą uwodzicielską  mieszankę, która wygrywa z poprawnie odegranym zepsuciem i neurozą Batemana. Przyjemną niespodzianką była pojawiająca się epizodycznie na ekranie Laura Clery, której fanką jestem jeśli chodzi o jej internetową działalność i daily vloga.
Mocną stroną filmu są piękne, przemyślane kadry, wyglądające jak pocztówki uwieczniające nowojorski, kawiarniany styl życia, leniwie upływający na czytaniu książek, spacerowaniu po Central Parku oraz na naprzemiennym piciu Toma Collinsa i aromatycznej kawy.
Film nie do końca jawi się jako realna historia, lecz zakładając, że jest to raczej przyjemna satyra na przyjaźnie i związki, nie wypada blado na tle innych filmów tego gatunku. Ciężko jest się utożsamić z bohaterami, nawet którzy są po to by budzić sympatię widza. Niemniej jednak przyjemnie ogląda się filmowego Conrada i Beatrice przemierzających Vespą manhattańskie ulice czy tańczących w klimatycznym klubie. Warty obejrzenia podczas spokojnego wieczoru, lub jak w moim przypadku - podczas dłużącej się podróży pociągiem.
Wyjątkowo przypadł mi do gustu styl głównej bohaterki. Jej postać to modelka edytorialowa, czytająca wiktoriański pisarzy od sióstr Brontë po Kiplinga, mająca dość powściągliwe usposobienie spowodowane uczęszczaniem do szkoły gdzie obowiązywała sztywna etykieta. Jej styl jest utrzymany w stonowanej kolorystyce, elegancki, kojarzący się ze stylem pensjonarskim, jednak przełamany np. ciekawym ponczo czy ciężkimi botkami. Wyjątkowym dodatkiem jest niewątpliwie bardzo charakterystyczny makijaż; utrzymany w ciepłej tonacji, z mocną klasyczną kreską i neutralnym odcieniem szminki. Całość dopełniają miękkie loki lub proste, romantyczne upięcia. Wszystko razem stanowi spójny, dość bezpieczny wizerunek pasujacy do kobiet w każdym wieku.







EN "Love was just like communism. It was a great idea but never quite worked out." those words can be heard during the movie's narrative. The director invokes this analogy, suggesting that both the political system and love are nothing more but Utopian dream. He closes that dream in the eponymous "longest week", where Monday or Thursday are not just the days of the week but the stages of one's relationship. Although lazy jazz or New York can bring an association with Woody Allen's productions, the creator is more gracious for his characters. It is a pretty pleasant story of a love triangle, involving two somewhat neurotic New York elite representatives and a connoisseur of Victorian literature. The men, starring Jason Bateman and Billy Crudup and their film partner Olivia Wilde cannot be denied the charm. Although Crudup has a supporting role, his French chic combined with American loose create a seductive blend that wins properly played Bateman's pampering and neurosis. A pleasant surprise was the episodic appearance of Laura Clery who I'm a fan of. She is more know from her comic, online activities and daily vlogs (please, bring them back!)
The strong points of the film are beautiful, thought-out film frames looking like postcards that capture New York's cafes lifestyle including lazy reading books, walking through Central Park, drinking Tom Collins and aromatic coffee.
The film does not quite appear to be a real story but assuming it is a rather pleasant satire on friendship and relationships, it doesn't film of its look bad in the comparison with other films of this genre. It is difficult to identify with the characters, even those who are meant to awaken the viewer's sympathy. Nevertheless, it is pleasing to see Conrad and Beatrice riding a Vespa on the streets of Manhattan or dancing in a nice club. Worth seeing during a quiet evening, or as in my case - during a long journey by train.
I admire the style of Beatrice. She is an editorial model, who enjoys Victorian writers from the Brontë sisters to Kipling. She is quite square-toes due to her attending a rather strict etiquette school. Her style is maintained in subdued colors, elegant, associated with the style peter pan collar styled blouses and dresses, but broken by interesting poncho or boots. The unique addition is undoubtedly a very distinctive makeup; done in warm tones, with a strong classic cat eye and neutral shade of lipstick. She usually has soft curls or plain, romantic hair buns. All together forms a coherent, safe style which can suit every woman, regardless of the age.























COAT PŁASZCZ  MOHITO
PONCHO  bought in a local boutique in Paris
STOCKINGS RAJSTOPY  GATTA
BOOTS BOTKI  RYŁKO

18 komentarzy:

  1. Piękne kadry, od razu można wyczuć klimat filmu, a Twoje zdjęcia idealnie dopełniają wpis :) Wygląda na to, że mam już pomysł, co obejrzeć w najbliższym czasie :) Pozdrawiam! Karolina

    OdpowiedzUsuń
  2. Stylizacje filmu faktycznie warte uwagi :) ale Twój różowy płaszczyk to już w ogóle cudo :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że z chęcią bym ten film obejrzała.
    A Twoja różowa narzuta jest obłędna <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Długo już mieszkasz we Włoszech? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie napisane, a zdjęcia po prost rewelacyjne! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Od patrzenia na same kadry z filmu mam ochotę go obejrzeć! :-) Piękne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  7. Aktorkę uwielbiam, ale nie mój gatunek filmu :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam niestety żadnego z wymienonych aktorów, ale też moje pojęcie o filmie jest żadne. Mimo ładnie napisanej recenzji raczej się nie skuszę, ponieważ z ekranowych produkcji akceptuję tylko horrory i głupie komedie z Leslie Nielsenem. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szczerze mówiąc nie słyszałam o tym filmie. Co do Twoich zdjęć to są śliczne ;) Piękny płaszczyk <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy ta dziewczyna z niebieską książką to Ty??Jeśli tak, to jesteś sliczna a ta stylizacja- mega!!
    Filmu nie znam, ale jakbym natrafiła na niego w sieci, to chętnie bym obejrzała :).
    ps.Szacun za biegłość w jezyku angielskim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze zapytam- gdzie można ten film obejrzec?:)

      Usuń
    2. Ja oglądałam online ;) standardowe strony do oglądania filmów jak cda/zalukaj.

      Usuń
  11. ale pięknie tu, miło się przewijało przez ten artykuł, fajny tekst, wstawi i przepiękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nawet nie słyszałam o tym filmie, ale będę musiała obejrzeć. Wygląda na to, że ma naprawdę fajny klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo przyjemnie czytało się twój wpis. Świetne wstawki oraz zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo ładne zdjęcia :D nie słyszałam o filmie ale chętnie go obejrze :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Doskonałe uzupełnienie kadrów. Fajna stylizacja i nawet czuje się zachęcona do obejrzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba mnie zachęciłaś do tego filmu ;-) pozdrawiam z Marche!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 lacinemoda , Blogger